O Beskid Stories
Aż do pandemii, która zmieniła moje patrzenie na Beskidy. Okazało się, że właśnie na beskidzkich szlakach byliśmy w stanie znaleźć ukojenie w tym dziwnym czasie, ominąć tłumy z tatrzańskich ścieżek, być bliżej przyrody. W czasie pandemii doceniliśmy to, że wsiadając w samochód w ciągu godzin z hakiem jesteśmy w górach, nie obijając się o innych ludzi. Mieliśmy też czas połazić po wcześniej nieznanych miejscach.
Jednak Beskidy nie są dla mnie jedynie szwendaniem się po górach. Już od kilku dobrych lat interesował mnie kulturowy wymiar Bieszczadów i innych beskidzkich pasm. I pytania, czy to góry kształtują ludzi czy to ludzie wpływają na postrzeganie gór? Co można “wyczytać” z tych terenów? Co ciągnie kolejnych ludzi porzucających wygodne życie w mieście na rzecz domów ukrytych miedzy szczytami i lasami? Jak góry inspirują kulturę i sztukę?
Ze szwendania się po szlakach i poza nimi, rozmów, lektur i wielu refleksji zrodził się projekt BESKID STORIES. Interesują mnie góry, ale i ludzie, żyjący, tworzący, działający na terenie Beskidów i Podbeskidzia. Czyli cały ten potencjał, jaki drzemie w południowych krańcach Polski. Do opowiadaniach i pokazywania beskidzkich historii zaprosiłam kilka osób, które razem ze mną będą tworzyły materiały pod szyldem BESKID STORIES. Razem z Pauliną zeszłyśmy z turystycznego szlaku, żeby przyglądnąć się Beskidom z innej perspektywy Zaczynamy! Ruszamy!
Sonia
Sonia

Cześć! Mam to szczęście, że mieszkam w pięknym miejscu na podbeskidziu – skąd jest świetna baza wypadowa w Beskidy i Tatry.
Od lat intersuje mnie historia społeczno-kulturowa obszarów górskich. Z tych zainteresowań w Instytucie Historii UJ powstała moja praca magisterska o Bieszczadach, oparta na badaniach terenowych i rozmowach z mieszkańcami Bieszczadów (Zawsze jest to swój chleb. Powojenne osadnictwo w Bieszczadach w świetle źródeł autobiograficznych).
Po zebraniu wielu doświadczeń naukowych, organizacyjnych i dziennikarskich, przyszedł czas na nową przygodę i własny projekt, czyli BESKID STORIES, do którego zaprosiłam wielu wartościowych ludzi.
W przygotowaniu rozmów pomaga mi Paulina, w kwestiach fotograficznych pomógł – Artur. W tematach technicznych mogę liczyć na Damiana, który najczęściej towarzy mi na szlaku. Z góry bardzo im dziękuję!
Paulina

Sama o sobie nie lubi mówić za dużo, za to uwielbia słuchać, zwłaszcza tych, którzy mają wiele do powiedzenia. W nogach ma wiele kilometrów górskiej włóczęgi po Beskidach i Tatrach i kilka przygód na szlaku. Na co dzień pracuje w instytucji kultury, często prowadzi warsztaty dla dzieci.
Nie jest stereotypową kobietą, bo nie przepada za zakupami. Zdecydowanie woli spędzić wieczór w towarzystwie serialu lub książki, dużego kubka kawy i ciepłego koca.